Menu Close
Polityka Prywatności
Moje dane (Rodo)
© 2026 Mikantor.
Powered by WordPress.
Theme by Anders Norén.
Jeśli zima jest pewnego rodzaju śpiączką, to wiosna już tylko narodzinami.
Zatowarowanie sklepiku trwa. Teraz jest na to czas. Link do Fire of Love (tu).
Lutek bywa różnie zmienny: pół zimowy, pół wiosenny. Czekam na tę drugą połowę.
Kra odeszła do morza. To oznacza jedno. Przedwiośnie.
Jeśli potrzebujesz ciszy – napij się kawy.
Wszystko dzieje się dokładnie tak, jak powinno.
Ostatnie dni to topnienie śniegu i lodu. Zima powoli odsłania zamarznięte drogi.
Szczęście nie jest czymś gotowym. Pochodzi z naszych działań.
Pudełko chrustu znacząco osłodzi najbliższe dni.
Zimą nasze ciało trochę się przestawia. Otwiera nas na cykliczność natury i konieczność zwolnienia.
Wiejskie podwórko i ile jeszcze zimowych kadrów tu pozostanie?
Znasz to uczucie, kiedy pakujesz plecak?
Przedpołudnie w pracowni i kilka nowości.
Wiejski krajobraz niemaże bez koloru. Jedynie lekkie nakreślenie brązowych pni. I nic więcej…
Podkuj buty i dokup drewna na opał.
Gałęzie wyginają się pod naporem lodu, a resztki śniegu trzymają się kurczowo jakby nie chciały odpuścić.
Dziś jest mi po drodze do sosnowej polany.
Luty jeszcze mocno zimowy, ale coraz bardziej przebija nadzieja wiosennego przebudzenia.
Ludzkie sadyby i polskie drogi.
Biało i cicho. Tylko mróz drapie nos i policzki. Świat jakby się zatrzyamł.
Niebo pobielało. Tak jakby za chwilę miał padać śnieg. Luty.
Niektóre pory roku trwają dłużej, inne, jak wiosna są krótsze, ale wkrótce przyjdzie przedwiośnie.