{oolong}

{ona}

Korale ze słomy i krajka. Do tego dużo opowieści, ciepła i uśmiechu.

{Ribes nigrum}

Po truskawkach przyszła pora na czarną porzeczkę, która obrodziła w pełnej obfitości.

{kram dar}

Na kramie dużo dobrego. Oprócz chlebów i galanterii cukierniczej, domowy smalec.

{clay pot}

Z wolna parzy się wieczorna herbatka u V. Doceniam to miejsce i piękno, które mnie otacza.

{fotele}

{dutch baby}

{green and deep}

{truskaweczki}

Chwilkę odpocznę sobie na liściu szałwii.

{vuna}

A u Eleonorki walonki. Same się proszą o zdjęcie.

{czereśnie}

W tym roku zuchwałe szpaki pozwoliły nam spróbować czereśni ze starego drzewa. Miło z ich strony, że zostawiły coś dla nas.

{jaśminowiec}

Jeszcze nigdy jaśminowce nie kwitły tak mocno, tak pięknie. Koniec czerwca.

{midsommar}

{His Master’s Voice 1898}

{demli}

Herbatka na stole i zmierzch, który płynnie przechodzi w świt.

{a w ogrodzie}

Czarny bez, dziki bez, pachnie jak szalony. Miodowo, kwiatowo, z nutą ziół.

{strawberry pie}

Zbieramy własne truskawki przez ponad miesiąc. Och, jakże rozkoszne jest to latko.

{len}

{dostawa}

Gorące chleby z dostawą do domu, czyli od sąsiada do sąsiada.

{w kręgu}

Noc Kupały to szczególne święto dawnych Słowian. I nas.

{gore}

Tam na górze ogień gore…

{rejs}

Płynęli… i śpiewali. Niektórzy zastanawiały się, co chcą zostawić za sobą, a co zabrać dalej. Woda na to pozwoli.

{rusałka}

Czasem szczęściu trzeba dopomóc, dlatego potrzebne są rusałki.

{słowiańskie święto miłości}

Najdłuższy dzień i najkrótsza noc w całym roku. Początek lata wyznaczony przez przesilenie słońca. Oto nasze słowiańskie święto miłości.

{Wianki nad Dziwną}

A w dole rzeki rzece czekali już kawalerowie, by wyłowić wianek tej, dziewczyny, która wpadła mu w oko.

{ogień}

Wierzono, że od 21 czerwca natura osiąga swoją największą moc. Słońce jest najdłużej na niebie, ziemia jest pełna życia, a ogień oczyszcza i spala to, co już niepotrzebne…

{kupalnocka}

{slavs}

Słowiańskie święto miłości, czyli o łączeniu się Słowian w pary.

{koło ognia}

„Tam na górze ogień gore, koło ognia, koło igra…” Śpiewaliśmy, świat wirował i niebo wciąż było jasne.

{przy-rodzie}

I czas się zatrzymał na tę jedną chwilę. Pochyl głowę i pamiętaj skąd jesteś.

{wianki}

Z cichym pluskiem kolejne wianki zanurzały się w wodzie.

{uwity}

{July}

Odmiana własna – truskawka poziomkowa.

{kupalnocka}

Dopełniliśmy obrzędów kupalnych: ogień został wykrzesany, płonął krzyż słoneczny, płynęły wianki. Było przepięknie.

{koniec czerwca}

Wyjątkowy czas. Pełnia. Pierwsza tego lata.