Menu Close
Polityka Prywatności
Moje dane (Rodo)
© 2026 Mikantor.
Powered by WordPress.
Theme by Anders Norén.
Nasycam się odcieniami żółci i późnego lata.
Nie mam wątpliwości, że pomidor to rajskie jabłko. No paradicsom.
Wielka to radość czuć zapach kawy, w ciszy wschodzącego dnia.
Przeprawa przez Dziwnę. Do innego świata. Do ziemi za wodą.
Zakochuję się w życiu, gdy dzikie drzewa owocują tak obficie.
Słoneczny promień i nieco wyskubany słonecznik.
Nic nie dzieje się przypadkowo, choć często mamy takie wrażenie. Ale to tylko wrażenie.
Solą oczyścisz dom i duszę.
Ciepły wieczór. Chwila zadumy nad szczęściem, które częściej się zauważa, niż znajduje. Na pobliskich polach pracują kombajny.
Wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę, cebula się rodzi. Wszystko ma swój czas.
Zapach słomy. Naturalny, ciepły i lekko ziemisty. Zapach sierpnia.
Pełnia w rybach oraz częściowe zaćmienie Księżyca. Ta noc pokaże, co powinno już odejść, odpłynąć…
Są miejsca, w których czas przestaje lecieć. Czas jest.
Wić, utkana nić. Z pozoru delikatna i cienka, w rzeczywistości dużo mocniejsza niż mogłoby się wydawać.
Jakie jesteście piękne i pyszne moje mirabelki. Moje kumkwaty!
Nasze ciastka, jak koła od wozu. Inspiracji szukamy wszędzie.
Wszyscy znają Jerrego, Jerry zna wszystkich.
Już po zbiorach najpiękniejszego grochu, jaki znam. Oto grah poljak – prastara, rdzenna odmiana grochu przywiezionego z regionu Hercegowiny.
Zdjęcie na koniec festiwalu. Zapisany mały sukces zostaje z nami.
A pod wieczór pościel i poduszki pachną wiatrem, latem i słońcem.
Wszystko kołem się toczy. I koło się zamyka…
Sierpień pachnie wrotyczem, z wyraźną balsamiczną nutą.
Zapach deszczu jest jedyny w swoim rodzaju i ciężko go z czymkolwiek porównać.
Wieczory już chłodniejsze, ranki tym bardziej. Tak jakoś od św. Anki.
Oliwko Żółta dałaś nam najpyszniejsze jabłuszka, które pachniały jak wakacje za czasów dzieciństwa.
Chleb zarobiony, pasterski upieczony. Można na chwilę przysiąść.
Zebrane leżały na murawie. Powietrze sierpniało.
Na hasło zagraj coś, gra natychmiast. Ku uciesze piekarzy, gości i kramiarzy.
Porzeczki jak małe winogrona. Za obfitość dziękujemy!
Wybitny miód od naszego bartnika. Leśny, niesycony, trójniak.
Z jej wełny żyje cała wieś. Taka jest Mokosz.