Menu Close
Polityka Prywatności
Moje dane (Rodo)
© 2026 Mikantor.
Powered by WordPress.
Theme by Anders Norén.
Parzymy kawę pod skałą. Energia miejsca jest ogromna.
Wydobywanie soli w miasteczku Ston sięga czasów rzymskich (Turris Stagni). W pewnych okresach była tak cenna, że dosłownie ważyła tyle co złoto. Dzisiejsze stońskie saliny działają nieprzerwanie od…
Plavac mali na półwyspie Pelješac. Dom przy samej plaży. Zbieramy dzikie morwy. Pływamy starą łódką wiosłową.
A na stole fileciki sardeli zalane dziką oliwą z oliwek z Hercegowiny. Za tą wspaniałą jakością stoi rodzina Milićević z Čapljiny.
Latem będzie tu bardzo (žarko) gorąco. Teraz jest w sam raz.
Pomiędzy kołyszącymi się łodziami rybaków z zatoki Janska. Nasza uvala.
Dopiero gdy nasyciliśmy oczy widokami, mogliśmy czytać książki na plaży.
Zapach słońca, morza i kremu do opalania. Jeszcze lekko mokry, nadal lekko słony. Ręcznik na tarasie.
„Patrzeć oczami chwili”. Pelješki spacer po Orebiću.
Po kąpieli w morzu nie ma nic lepszego niż szlafrok.
Agawy porastają zbocza i tereny niemalże ruderalne. Świetnie radzą sobie w trudnych warunkach.
Odkrywamy miejsca absolutnie piękne i wyjątkowe, gdzie woda jest zadziwiająco przeźroczysta. Przypominająca mozaiki łuskowe w Rawennie.
Stacjonujemy w starej wiosce rybackiej, która ma niepowtarzalny klimat.
Odwiedzamy miasteczko Ston z dwóch powodów: saliny i obiad u Miše. To już tradycja.
Żadna dziko rosnąca cytryna nie uchodzi mojej uwagi.
Ponad 500 lat. Dostojeństwo wieku i widzenie wszystkiego wokół.
Ruch wiosła pochłaniał w sobie i ciszę, i wszystkie dźwięki, które żyły w zatoce.
Triple knit od Jerrego w podróży.
Z każdym dniem zapach drzew pomarańczowych był coraz silniejszy.
Nic nie oczekuj od miejsc, które odwiedzasz, ale patrz i doświadczaj piękna chwili.
Gigantyczne agawy pospolicie porastają pas wybrzeża.
Miasto jeszcze śpi, jeszcze nie słychać gwaru rozmów.
Pepan w zatoce pulpońskiej.