Menu Close
Polityka Prywatności
Moje dane (Rodo)
© 2026 Mikantor.
Powered by WordPress.
Theme by Anders Norén.
Chwila przy kuchennym stole. Z racuszkiem. Już ci on ostatni…
Klika grzybów pod nosem, czyli grzyby przyszły do mnie.
Skąd ten październik? Ano od paździerzy (paździora), czyli zdrewniałe resztki lnu lub konopi, które trzeba oddzielić od cennych włókien potrzebnych do wyrobu lnu.
Zacieszam się życiem, gdy znajdujesz grzyby pod samym domem.
Na więcej niż dekadę życia.
Jeszcze w zielone gramy. Jeszcze świeżą paprykę zrywamy.
Do domu wcześniej wróciła, racuszków nasmażyła.
Praca wre. Poszatkować, dębową beczkę załadować… i czekać.
Słoneczniki i inne kwiaty w dzień targowy. Bardzo lubię.
Powoli kończymy piękny i pracowity sezon rekonstrukcyjny. Został nam tydzień z wąsem.
Budynek jak malowany, szachulcowe na nim ściany.
Młodziutki jabłonie zaowocowały po raz pierwszy. Tak mocno, że od nadmiaru owoców uginały się gałęzie.
Pogoda dopisała. Cały proces kiszenia kapusty wraz z kąpiołką został zrobiony na zewnątrz.
Kolejny chleb, który wchodzi na listę naszych wyrobów piekarniczych. Oto sangak. Tradycyjny chleb perski.
W tym roku jesteśmy dużo lepiej przygotowani do kiszenia kapusty.
Dzień pracy w ogrodzie najlepiej połączyć z posiłkiem pod chmurką.
Wrócą w następnym sezonie, bo nasza ziemia jest dla papryki.
Oczywiście, że kawa jest ważna. Ale ważna jest przede wszystkim ta chwila.
Czas najwyższy zbierać paprykę, aby zdążyć przed pierwszymi jesiennymi przymrozkami.
Pozwól sobie nie wiedzieć, nie słyszeć, ale czuć po swojemu.
Stare odmiany jabłek na naszym kramie.
Otwieram się na myśl, że coś dobrego już do mnie idzie.
Lekko mglisty, rześki i przyozdobiony. Witaj świecie!
Ręce muszą być zajęte, głowa niekoniecznie…
Słońce zachodzi. Kończymy zbierać rumiane jabłuszka, które radują nasze serca.
Mam kosze pod sufitem (uśmiech).
Jeszcze jest zielono i dość ciepło, jeszcze wieczory potrafią być miłe. Jeszcze herbatka na ogrodzie.
Twaróg z kwaśnego mleka przypominający ricottę, czyli moje domowe serowarstwo.
Wymiar pracy i kolejne doświadczenie, czyli rok w ogrodzie.
Gruszki zebrane w skrzynki poukładane. A spady do ciasta.
Bliskie i pełne ciepła. Przytulność.
Życie nie jest wiecznym latem, ale w przemijaniu pór roku jest coś więcej.